Szybko… za szybko, a gdzie w tym wszystkim my sami dla siebie?

w Revitalium

Żyjemy w biegu i byle jak. Nie poświęcamy sobie, ani swojemu ciału w ogóle czasu. Nie dajemy sobie żadnych przyjemności poza tymi “słodkimi” lub alkoholowymi. Tymczasem nasze ciało wymaga od nas zrozumienia, poświęcenia i co jakiś czas oczyszczenia. Również oczyszczenia emocjonalnego. Ci, którzy żyją w stresie i gniewie wobec czegoś lub kogoś, prędzej niż później zapłacą za to zdrowiem. Dlatego RecallHealing jest tylko wstępem do działania, ale dopiero holistyczne podejście do swojego zdrowia, tzw. wyprzedzające sposoby leczenia i wpływania na swoje samopoczcie są szansą na szczęście w pełni.

Wielu moich pacjentów w pierwszej kolejności usuwa wszystkie toksyczne blokady, które przeszkadzają im w życiu. Te blokady najczęściej doprowadziły do ich złego stanu psychofizycznego. Jak często pytasz sam siebie: jak się czuję? Tu i teraz, jak się czuję? Jeśli źle lub nie najlepiej, to niestety trzeba coś z tym zrobić, a nie jedynie narzekać. Mam pacjentkę, która żyje dla wszystkich, dla swojej pracy, ale nie dla siebie. Ma sporo dolegliwości mniejszych i większych, ale łącznie te schorzenia doprowadzają ją codziennie do apatycznego poglądu na świat. W jej przypadku pytania o kwestie samopoczucia nie istnieją. Za to umartwianie się, a bardziej samokrytyka doskwiera. Pytania o to, dlaczego jestem znowu gruba, dlaczego znowu mam szaroburą twarz, dlaczego moja cera jest taka brzydka – znowu się postarzałam….pytania powtarzane, jak mantra tworzą w niej przekonanie, że jest źle i będzie tylko gorzej. A gdzie choć odrobina podejścia “nie zgadzam się z tym!”? Lub “czy jest mi z tym dobrze – czy mogę to zmienić?”. Narzekanie to stan umysłu, który można w każdej chwili odwrócić i każdy z nas ma do tego siłę. Wystarczy tylko odrobina wiary i zwykła chęć postawienia siebie w roli kwestionującego. To nie jest łatwe, fakt. Ale spróbuj zastanowić się, co w tej chwili nie podoba ci się w twoim życiu. Spróbuj przemyśleć, dlaczego to ci się nie podoba. A na koniec zastanów się czy możesz w jakiś sposób cokolwiek z tym zrobić. Już sama analiza doprowadzi Cię do wielu ciekawych spostrzeżeń. A to będzie dopiero początek.

Bałagan przeplatany ze wspomnianą gonitwą życiową spowodował, że ta chwila zastanowienia dla wielu jest jak objawienie. Nagle ludzie wstrzymują oddech i zauważają, będąc na chwilę kimś w rodzaju obserwatora, jak źle wygląda ich życie. Albo jak źle o tym życiu myślą, a wcale takie nie jest. To nieprawdopodobne, że tak niewiele osób znajduje choćby minutę! dziennie na zastanowienie się nad sobą, nad tym, co robię, gdzie zmierzam, z kim i dlaczego……

Brakuje nam autorefleksji. Napędzamy się konfliktami, a nie miłością. Obciążamy się złymi nawykami. Źle i za dużo jemy z punktu widzenia oczekiwań naszego ciała, duszy i umysłu. Chcemy być zawsze świezi i pełni energii. Niestety nie da się tego osiągnąć poprzez masaż, zabieg kosmetyczny czy tabletki na wszystko, dostępne w aptece bez recepty. Nie da się tego osiągnąć bez aktywności sportowej, ale też bez pozytywnego myślenia. Niemniej, żeby być optymistą w pierwszej kolejności trzeba zdjąć z siebie odjum rutyny w swojej rzeczywistości. Dać sobie samemu zgodę na analizę, zrozumienie, a następnie proces wyprowadzający nas z tego błędnego koła. Dać sobie oczyszczenie. W efekcie osiągniemy prawdziwą i namacalną równowagę. A to, o czym jestem już przekonany absolutnie, oddali od nas choroby i dolegliwości.

Skomentuj